sobota, 12 stycznia 2013

Od Ariany - Pierwsze przyjaźnie

Kiedy wyszłam z taksówki, chwilę błądziłam po stadninie... Po chwili podeszła do mnie jakaś dziewczyna i powiedziała:
-Cześć, ty to Ariana Grande?
- Tak... Mów mi Ari - Uśmiechnęłam się - A ty to Jennette McCrudy, założycielka stadniny, nie?
- Tak... Mów mi Jenn - Ona też się uśmiechnęła. - Chodź, zaprowadzę cię do twojego pokoju. 
- Okej. - Poszłam za Jenn. Szczerze mówiąc, pokój był nawet fajny. Od razu poszłam w stronę łóżka. Położyłam na nich torby, oraz klatkę mojej kotki - Sammy. Wypuściłam ją, a ona weszła mi na kolana. Pogłaskałam ją.
- Ale ładny kotek... - Powiedziała Jenn - Jak się nazywa?
- Sammy...
- Ładnie... Ale jest słodki. - Pogłaskała Sammy. - Dobra, ja już muszę lecieć - Wstała i wyszła z mojego pokoju.
Ja zabrałam się do rozpakowywania. Po pół godzinie skończyłam... Wstałam i poszłam do stajni, a potem do boksu mojej klaczki - Meridy.
Pogłaskałam ją, a potem napoiłam i nakarmiłam... Długo siedziałam w jej boksie... W końcu poszłam do swojego pokoju

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz