Samochód zatrzymał się przed stadniną.
Szybko wysiadłam i popatrzyłam na nią. Zrobiła na mnie spore wrażenie.
Odwróciłam się i zabrałam swoje rzeczy. Chwyciłam smycz Magic i poszłam w
stronę stadniny. Po chwili zatrzymałam. Od razu podeszła do mnie jakaś
dziewczyna i powiedziała:
- Witaj w naszej stadninie. Nazywam się Jennette McCurdy, ale możesz mi mówić Jenn. Ty jesteś nową instruktorką, nie?
- Tak... Jestem Romilda Vane - uśmiechnęłam się - Ale wolę, jeśli mówią do mnie Romi.
- Dobrze Romi. Chodź, pokarzę ci twój pokój.
- Dobra. - poszłam za nią.
Jenn zatrzymała się przy jakiś drzwiach.
- To twój pokój - oznajmiła po czym otworzyła drzwi.
Weszła do środka i rozejrzałam się.
- Ładnie tu - powiedziałam.
Jenn uśmiechnęła się i odeszła. Zostawiłam rzeczy, chwyciłam za smycz Magic i wyszłam z psem na dwór. Po chwili zauważyłam jakąś dziewczynę. Podeszła do mnie. Nie była to Jenn. Uśmiechnęła się i powiedziała:
- Cześć, jestem Ari. Ty to pewnie nowa instruktorka.
- Tak - uśmiechnęła się - Jestem Romi.
popatrzyła na mnie po czym przeniosła wzrok na Magc.
- Śliczny pies. Jak się wabi?
-Magic- odparłam.
-Aha, mogę pogłaskać?
- Jasne.
Ari pochyliła się i pogłaskała psa.
-Muszę już iść, mam coś do załatwienia.
-Ok, do zobaczenia.
-Pa- uśmiechnęła się i odeszła.
Wróciłam do pokoju i zaczęłam rozpakowywać rzeczy.
- Witaj w naszej stadninie. Nazywam się Jennette McCurdy, ale możesz mi mówić Jenn. Ty jesteś nową instruktorką, nie?
- Tak... Jestem Romilda Vane - uśmiechnęłam się - Ale wolę, jeśli mówią do mnie Romi.
- Dobrze Romi. Chodź, pokarzę ci twój pokój.
- Dobra. - poszłam za nią.
Jenn zatrzymała się przy jakiś drzwiach.
- To twój pokój - oznajmiła po czym otworzyła drzwi.
Weszła do środka i rozejrzałam się.
- Ładnie tu - powiedziałam.
Jenn uśmiechnęła się i odeszła. Zostawiłam rzeczy, chwyciłam za smycz Magic i wyszłam z psem na dwór. Po chwili zauważyłam jakąś dziewczynę. Podeszła do mnie. Nie była to Jenn. Uśmiechnęła się i powiedziała:
- Cześć, jestem Ari. Ty to pewnie nowa instruktorka.
- Tak - uśmiechnęła się - Jestem Romi.
popatrzyła na mnie po czym przeniosła wzrok na Magc.
- Śliczny pies. Jak się wabi?
-Magic- odparłam.
-Aha, mogę pogłaskać?
- Jasne.
Ari pochyliła się i pogłaskała psa.
-Muszę już iść, mam coś do załatwienia.
-Ok, do zobaczenia.
-Pa- uśmiechnęła się i odeszła.
Wróciłam do pokoju i zaczęłam rozpakowywać rzeczy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz