Spojrzałam na niego niepewnie. Spuścił wzrok
- Przepraszam... Ja... - nie zdążył dokończyć, a ja już całowałam go namiętnie
Gdy skończyłam, nie spojrzałam na niego, wsiadłam na Pearl i odgalopowałam jak najszybciej. Gdy dojechałam do stajni, nie rozsiodłałam klaczy, zostawiłam ją na łące i pobiegłam do swojego pokoju.
Zamknęłam z hukiem drzwi na klucz i rzuciłam się na łózko. Zaczęłam płakać.
Vick położyła się obok mnie i polizała po twarzy. Spojrzałam na nią.
Po chwili ktoś zapukał do drzwi.
Podeszłam do nich i lekko uchyliłam.
Stał za nimi...
<Kto? xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz